23 sierpnia 2016

Karol Strasburger – terapia falami uderzeniowymi

Wrażenia niezwykłego Pacjenta

CKR: Panie Karolu, jest Pan znanym i lubianym aktorem telewizyjnym i teatralnym. Od lat prowadzi Pan popularny teleturniej „Familiada”. Nie wszyscy jednak wiedzą, że jest Pan również zagorzałym sportowcem. Jakie dyscypliny sportu Pan uprawia?

Karol Strasburger: Moją przygodę ze sportem zacząłem od Gimnastyki Przyrządowej, którą uprawiałem wyczynowo w warszawskiej „Legii”. Potem, już amatorsko, zacząłem grać w tenisa, jeździć na nartach, grać w hokeja i pływać na desce surfingowej. W 2002 r. zostałem Vice Mistrzem Świata aktorów w pływaniu na zawodach w Budapeszcie.

CKR: Mężczyźni uwielbiają rywalizację. Czy sprawdza Pan swoje umiejętności w turniejach i zawodach?

Karol Strasburger: Tak, bardzo często – sport to rywalizacja i chęć wygrania, ale to jednocześnie mobilizacja do treningu i podnoszenia swoich umiejętności. Mamy bardzo dużo turniejów tenisowych. Rywalizujemy nawet na zawodach wędkarskich.

CKR: Traktuje je Pan jako zabawę, czy jako prawdziwą walkę „na śmierć i życie”?

Karol Strasburger: Jak walka, to oczywiście na poważnie, ale nie o wszystko i nie za wszelką cenę. Przyjemnie jest wygrywać, ale trzeba też umieć przegrywać i mieć do tego dystans – przecież to tylko zabawa.

CKR: W jaki sposób dba Pan o kondycję i przygotowuje się Pan do turniejów?

Karol Strasburger: Wpadam dość często na basen do CKR i korzystam też z siłowni – to podstawa. Jazda na rowerze i marszobieg też dobrze robi. Ważne, aby ćwiczyć regularnie, a nie tylko przed zawodami. Stały ruch to niezbędny element sprawności, należy o tym pamiętać np. przed wyjazdami

na narty.

CKR: Przy regularnych treningach i pełnych poświęcenia sparingach nie trudno o urazy. Jak Pan sobie z nimi radzi?

Karol Strasburger: Niestety sport to też kontuzje, zwłaszcza kiedy człowiek się nie oszczędza. Gdy potrzebuję fachowej pomocy, konsultuję się z lekarzem specjalistą w CKR oraz korzystam zabiegów  rehabilitacyjnych.

CKR: Był Pan jednym z pierwszych Pacjentów, którzy skorzystali z nowej terapii dostępnej w CKR – terapii falami uderzeniowymi. Jakie są Pana wrażenia z samego zabiegu?

Karol Strasburger: Staram się unikać ingerencji farmakologicznej, więc chętnie skorzystałem z nowej terapii. Leczę tzw. łokieć tenisisty i stan zapalny nadgarstka. Podczas zabiegu chore miejsca trochę bolą, ale można wytrzymać. Zabieg poprzedza konsultacja lekarska, a wykonuje go wyszkolony fizjoterapeuta.

CKR: Z ilu zabiegów Pan skorzystał? Czy dały oczekiwane rezultaty?

Karol Strasburger: Miałem już cztery zabiegi Znoszę to bez żadnych problemów i widzę poprawę. Wspomagam to jeszcze ćwiczeniami i punktowym zamrażaniem.

CKR: Jak szybko odczuł Pan poprawę i czy jest ona trwała?

Karol Strasburger: Moja kontuzja jest dość uciążliwa i wymaga kilku zabiegów, ale po tych czterech poprawa jest rzędu 60%. To bardzo dobrze rokuje.

CKR: Dziękujemy za  rozmowę i życzymy dalszych sukcesów – zarówno zawodowych, jak i sportowych.

Terapia falami uderzeniowymi

karol-2

Zobacz także